Strona głównaNowościWystawyKocuryKotkiKastraty i weterani>>>KOCIĘTA<<< >>>ADOPCJE<<<Warunki zakupuPolecamy dla kociakaPoprzednie MiotyPlanowane MiotyZANIM KUPISZ KOTA*Jak wybrać kota?Jaki jest kot brytyjski?Kot i Dziecko w domuHodowla - poradnik*Standard rasy*Tytuły - co i jak*Kody EMS*Zapisane w genach*Kastracja kotówKontaktLinki


TECZOWY MOST
|   powrót   |



ZA TĘCZOWYM MOSTEM... na zawsze w naszych sercach





RIP 16/11/2019

Omena Blue Golden EstiBri*PL


UK*Burleaway Engelbert - cy 11(25)
Zsa Zsa von El'Idt*DE -  ay 11(25)

BRI ay 11 - blue golden shaded

niesie gen ticked, czekoladę, LH

GALERIA      RODOWÓD





Omena... piękna, duża kotka, cudowna mama dla kocich dzieci... miała zaledwie 3,5 roku, a jej ostatnie maluszki miały niecałe 4 tygodnie, kiedy odeszła... Tęsknię... bardzo... nic nie jest w stanie opisać bólu, który został w sercu po jej stracie. Maluszkami zajęła się Krówka. Opiekuje się nimi jak własnymi. Możesz spać spokojnie mój Aniele...




RIP: 16.02.2018
2x CAC
UA*Alpari Tiffany (Tiffany Alpari)

Zero Cool Snezhny Bars*RU - ns 11(12)
Gradali*s and Omega Pride*s Shedara - n(y) 21 33

BRI ns 11(12) - black silver shaded (chinchilla)
Kastratka od 28.12.2016
GALERIA



Tifcia... cudowna duża kotka o kochającym sercu. Ciekawska i towarzyska. W grudniu 2016 zakończyła swoją karierę hodowlaną, a następnie zamieszkała w swoim nowym domu w Radomiu. Tifcia pokochała wszystkich, wychodziła na codzienne obchody po ogrodzie, odpoczywała w słońcu... Niestety nowy dom mógł się cieszyć jej towarzystwem tylko rok... W grudniu 2017 roku Tifcia zaczęła dziwnie chorować, dwa miesiące badań i walki o kota... 16 lutego 2018 nowa rodzina musiała się z nią pożegnać - Tifcię zabierał FIP niewysiękowy :( ogromny szok, że kotu nie można już pomóc i wielki ból w sercach nas wszystkich...
Zasnęła głaskana po główce wśród kochających ją ludzi... Śpij słodko mój Aniołku, już nic Cię nie boli... [*]






RIP: 22.08.2016

Noemi Queen Nea Sellini*PL

Giraldo Steppe Stars*RU - ns 12
BG*Vagabogo Pandora - ns 11

BRI ns 11(12) - black silver shaded (chinchilla)

RODOWÓD



Emisia odeszła nagle, dosłownie w ciągu 3 dni... zabrała ze sobą swoje małe kruszynki z brzuszka, których niestety nie udało się uratować przez cc na dwa tygodnie przed planowanym terminem porodu... Czasem łapię się na tym, że myślę o niej i jej małych śnieżynkach i pytam los "Dlaczego?" Nikt niestety nie odpowie mi, dlaczego los zabrał mi Emisię z jej maluszkami. Spoczywajcie w pokoju moje skarby... [*]






      Projekt MAWi 2011

Licznik: 3290393